Krótki wpis dla grupy na portalu społecznościowym Facebook, skupionej wokół działań dla lokalnych społeczności według założeń organizacji Global Ecovillage Network. Inspirująca historia pary, która miała marzenie o życiu bliżej Natury… więc je zrealizowała. Wpis na podstawie artykułu „Para z Polski mieszka w jurcie.” z portalu noizz.pl.
źródło fot. „Para z Polski mieszka w jurcie. 70 tys. zł za podstawową wersję” | noizz.pl , 8 czerwca 2021
Henryk i Justyna ponad 2 lata temu wyjechali na wieś i wprowadzili się do całorocznej jurty. W ramach cyklu „Mieszkaj inaczej” opowiedzieli nam o tym, dlaczego się na to zdecydowali i jak zmieniło się ich życie. Wywiad jest częścią ENTR, innowacyjnego projektu dziesięciu redakcji z różnych krajów Europy.
Jurta, w której zamieszkali Henryk Stawicki i Justyna Turek, powstała w ramach warsztatów z budowania takich obiektów. „Jurta jest przeciwieństwem oddzielania się od natury, słychać w niej szczekanie saren i śpiew ptaków” – tłumaczą nasi rozmówcy – „Początkowo znajomi się z nas podśmiewali, kiedy tylko zaczęła się pandemia, pojawiły się głosy, że super to sobie wykombinowaliśmy” – dodają.
Nieruchomości drożeją w bardzo szybkim tempie, szczególnie w dużych miastach. Według danych Eurostatu w latach 2010–2020 przeciętne ceny mieszkań w UE poszły w górę prawie o 29 proc. W Polsce te wzrosty były bardzo zbliżone do średniej unijnej, ale w krajach takich jak Estonia, Luksemburg czy Węgry różnice są jeszcze większe (odpowiednio +113 proc., +100 proc. i +91 proc.). Dlatego tak dużym zainteresowaniem cieszą się alternatywne sposoby na własny kąt, które pokazujemy w ramach serii „Mieszkaj inaczej”.
| Para z Polski mieszka w jurcie. 70 tys. zł za podstawową wersję | | noizz.pl , 8 czerwca 2021 |
Jurta całoroczna – nowy dom w regeneratywnej społeczności | wpis Facebook
Całoroczna jurta to świetny przykład tego, jak zorganizować niewielkie (a przez to przytulne, ekonomiczne, ekologiczne i… łatwe w utrzymaniu porządku) mieszkanie w każdych bliskich Naturze warunkach. Świetnie sprawdza się oczywiście wśród lokalnych społeczności regeneratywnych.
Wśród ponad 400 rosyjskich ekowiosek zrzeszonych w | Global Ecovillage Network | znajdziemy także te, gdzie to właśnie jurty są naturalnie najpopularniejszym lokum dla ich uczestników (prym wiodą tu wioski skupione wokół filozofii Anastazji). Materiał na YouTube (angielski) na temat tego rodzaju wspólnot :
„Ecovillage Living – an interview with Svetlana who radically changes her life” z kanału YouTube BalancedEarth
fot.: Paweł Sroczyński, Osada Twórców fundacji Cohabitat
Paweł od wielu lat działa w organizacji | Cohabitat | promującej w Polsce mieszkalnictwo wspólnotowe typu #cohousing i jest działaczem, który postanowił założyć prototypową wspólnotę produktywną | Osada Twórców – placówka badawcza Cohabitat |. Obecnie zajmuje się projektowaniem i wykonywaniem jurt całorocznych z naturalnie pozyskanych drewnianych elementów prefabrykowanych, pod szyldem | yurtaO | i prezentowana w artykule jurta jest między innymi jego autorstwa — między innymi, gdyż powstała w ramach kolektywnej współpracy twórczej społeczności skupionej wokół rozwoju naturalnych metod budownictwa i alternatywnego mieszkalnictwa w Polsce.
KREATYWNOŚĆ NA WARSZTACIE | OSADA TWÓRCÓW 2017-2020 | ROZWÓJ IDEI COHOUSING I WSPÓLNOT REGENERATYWNYCH W POLSCE
Ciekawi jak na przestrzeni 3 lat rozwijała się w Polsce idea cohousing i wspólnotowego mieszkania blisko Natury w duchu permakultury i regeneracji miejsca i społeczności? Zapraszam do wpisu na temat Osady Twórców na moim blogu | Kreatywny Kajetan | gdzie poznacie masę ciekawych informacji na ten temat:
Życzenia te skierowane są nie tylko jako wyrazy wdzięczności dla wszystkich dzieci tego dynamicznie zmieniającego się świata. Szczęśliwy i świadomy człowiek to bowiem ten, kto umie dostrzec w zwykłej codzienności – w nieskrępowanej zabawie, głębokim oddechu, pysznym smaku czy ulubionej piosence – Miłość – będącą siłą stwórczą oraz fundamentem każdego stworzenia tego świata. Miłość do zabawy i tworzenia, widzianą oczami dziecka, odczuwaną sercem dziecka i tworzoną przez dziecięcą wyobraźnię. Dziecka, którym każde z nas, istnień ludzkich, kiedyś było albo – w szczęściu i harmonii – nadal nim pozostaje.
Kreatywność bez granic w świecie dziecka
| Świat w oczach dziecka
„Kiedy śmieje się dziecko, śmieje się cały świat.“
Zachęcam, aby raz na jakiś czas – na przykład przy okazji takiego święta jak dzisiejsze – nieskrępowanie bawić się, doświadczać bez granic, tańczyć, śpiewać, krzyczeć… żyć w pełni. Czasem „warto” ‚pobawić się’ w dorosłych zamiast starać się ciągle nimi być, aby sobie (lub nieświadomie – komuś innemu) cokolwiek udowodnić, zamiast zrobić to, co dyktuje nam nasza intuicyjnie rozumiana droga w życiu. Na tym właśnie polega dzieciństwo – czuję, że można ten czas w naszym życiu określić po prostu jako stan największej otwartości na nieskrępowaną twórczość – wyrażany szczerym szczęściem, zabawą i wdzięcznością.
Janusz Korczak, autor cytatu inspirującego moje dzisiejsze życzenia dla nas wszystkich, był jednym z największych autorytetów w temacie pedagogiki, a przede wszystkim wychowawcą z pasji płynącej z serca. Badania doktora Korczaka wraz z jego świadomą obecnością w życiu wychowanków zaowocowały przede wszystkim wieloma wydanymi książkami (w tym, oczywiście, książkami dla dzieci) oraz opracowaniami naukowymi, które pomimo upływu lat wciąż pozostają nad wyraz aktualne. Dotykają one bowiem najbliższych ludziom emocji, wspomnień, całej naszej nauki i świadomości, jaką niesie ze sobą przeżywane dzieciństwo. Ich lektura sprawia, że zbliżamy się do coraz pełniejszego zrozumienia świata oczami dzieci, przypomnienia sobie co niewinnego, czystego i bez ograniczeń wyrażanego – czyni nas pełnymi istotami ludzkimi.
fot.: Śląski Klaster Usług Społecznych i Kulturalnych [ slaski-kusik.pl ]
| Nauka poprzez zabawę
„Dobry wychowawca, który nie wtłacza a wyzwala, nie ciągnie a wznosi, nie ugniata a kształtuje, nie dyktuje a uczy, nie żąda a zapytuje – przeżyje wraz z dziećmi wiele natchnionych chwil.“
Otwarta radość z przebywania z dziećmi – to dobry opis stanu, którego my, wychowawcy i nauczyciele, doświadczamy podczas prowadzenia profesjonalnie przygotowanych warsztatów twórczych, zabaw czy animacji. Tak naprawdę te spotkania nie mają nic wspólnego z profesjonalizmem rozumianym jako korporacyjna skuteczność w wykonywaniu kreatywnych zadań. To spotkania z prawdziwymi, najbardziej kreatywnymi i najpiękniej rozwijającymi się ludźmi w naszym najbliższym otoczeniu.
Kreatywne warsztaty z dziećmi to moim zdaniem tak naprawdę twórcze spotkania z najgłębiej ukrytą w nas częścią nas samych. Wymagają otwartości, umiejętności improwizacji, szczerości i zaufania, odwdzięczając się jednak poczuciem pełnej radości z doświadczeń, które lubimy określać jako ‚praca’, a które tak naprawdę kierują nas na właściwe tory w życiu – właśnie wtedy, kiedy stają się zabawą.
Współuczestnicząc w kreatywnej zabawie z dziećmi rzeczywiście współuczestniczymy w ich zrównoważonym wzroście, zapewniamy możliwości wzajemnego rozwoju, rozumiemy więcej, odczuwamy więcej, a w ten sposób stajemy się częścią wypełnionego miłością, czystego, pełnego głębokich doświadczeń świata. Uważna i świadoma edukacja to droga ku temu, aby świat ten stał się także udziałem nas wszystkich, dzieci i dorosłych.
fot.: Gabby Orcutt z Unsplash
| Wychowanie w otwartości na życie
„Dzieci nie są głupsze od dorosłych, tylko mają mniej doświadczenia.“
Dokładnie te doświadczenia, które zmieniają nas z dzieci w dorosłych, w dorosłym życiu mogą stać się albo naszym największym wsparciem, albo największymi przeszkodami. Mówienie o kimś, że jest „dziecinny” często bywa kojarzone pejoratywnie, co wynika zapewne z tego jak jako dorośli uczestnicy społeczeństwa i kultury postrzegamy pozostawanie w stanie otwartej świadomości i zaufania do wszystkiego, co się wydarza.
Ten stan koherencji serca i umysłu, który dorośli starają się osiągnąć poprzez medytację, psychoanalizę, hobby czy pracę w skupieniu, naturalnie przejawiany przez dzieci – może rzeczywiście przynosić ze sobą zdarzenia, które jako odpowiedzialni dorośli mamy obowiązek uznać za potencjalnie niebezpieczne. To zdrowe i odpowiedzialne, aby starać się uchronić naszych podopiecznych przed konfrontacją z sytuacjami podobnymi do tych negatywnych sytuacji, których niegdyś sami doświadczyliśmy w życiu. Jednak powinniśmy zawsze mieć na uwadze fakt, że wydarzenia dotykające naszych dzieci nigdy nie będą dokładnie takimi samymi doświadczeniami, jakich doświadczyliśmy my sami. Pamiętajmy też, że przyniosły nam one w życiu przede wszystkim naukę, wzmocnienie i rozwój (choć czasem bolało).
Należy więc wychowywać w świadomy sposób – otwierając się także na głos intuicji, a nie tylko rozsądku – potrafiąc się po prostu śmiać, płakać, wyrażać – nie tylko stale okazując emocjonalną dojrzałość, a też po prostu bawiąc się i współodczuwając wraz z dziećmi. Potrafiąc czerpać radość z zabawy, komunikacji i współpracy – uczymy się nie tylko ważnych umiejętności potrzebnych w procesie integracji międzyludzkiej – przede wszystkim zaczynamy wtedy świadomie rozumieć, jak czerpać radość z każdego dnia i każdej chwili naszego życia.
„Powiadacie: – Nuży nas obcowanie z dziećmi. Macie słuszność. Mówicie: – Bo musimy się zniżać do ich pojęć. Zniżać, pochylać, naginać, kurczyć. Mylicie się. Nie to nas męczy. Ale – że musimy się wspinać do ich uczuć. Wspinać, wyciągać, na palcach stawać, sięgać. Żeby nie urazić.“
— Janusz Korczak —
Szczęśliwej jak u Dziecka, Świadomej Kreacji! 😊🏐🙏⚽👩👩👦
Ten odcinek cyklu Kreatywne Lektura Muzyczna będzie poświęcony wspólnej sprawie. Fani zespołu Muse zapewne od lat czekali na ten moment, gdy piosenki opisujące zjednoczenie, wsparcie i walkę o wspólny cel w dobie dezinformacji medialnej, teorii spiskowych i szerszego odbioru tak zwanego ‚nowego porządku świata’ — staną się jak najbardziej aktualne w dyskusji społecznej. Oto jesteśmy w tym miejscu.
W tej odsłonie tłumaczenie tekstu utworu Muse — ‚Invincible’ | ‚Niezwyciężeni’, które dedykuję ruchom prospołecznym, wyrażającym obecnie swój brak zgody na naruszanie praw człowieka w Polsce — dziękuję szczególnie Wam, kobiety, za śmiałe ukazanie jak dążąc do uszanowania prawdy i wolności trwamy w tym wszystkim razem.
Zapraszam do Muzycznej Lektury! — Kreatywny Kajetan
INVINCIBLE NIEZWYCIĘŻENI
Follow through Spełnij swe plany Make our dreams come true Spełnij nasze sny Don’t give up the fight Nie poddaj walki tej You will be alright Wszystko będzie okej Cause there’s no one like you Bo nie ma drugiego jak Ty In the universe W całym Wszechświecie
Don’t be afraid Już się nie bój What you’re mind conceals Co skrywa umysł Twój You should make a stand Mógłbyś zmienić postawę Stand up for what you believe Stanąć za tym, w co wierzysz
|
And tonight we can truly say I w tę noc, możemy naprawdę rzec Together we’re invincible RAZEM jesteśmy NIEZWYCIĘŻENI
And during the struggle I w tej potyczce They will pull us down Będą ściągać nas w dół But please, please let’s use this chance to Lecz proszę, proszę, użyj tej szansy by Turn things around Zmienić obrót spraw
And tonight we can truly say I w tę noc, możemy naprawdę rzec Together we’re invincible RAZEM jesteśmy NIEZWYCIĘŻENI
|
Do it on your own Zrób to jak chcesz Makes no difference to me Nie robi różnicy mi What you leave behind Co zostawiasz za sobą What you choose to be Kim wybierasz, by być
and whatever they say A cokolwiek powiedzą You’re soul’s unbreakable * Jesteś z niezniszczalnej duszy *
|
And during the struggle I w tej potyczce They will pull us down Będą ściągać nas w dół But please, please let’s use this chance to Lecz proszę, proszę, użyjmy tej szansy by Turn things around Zmienić obrót spraw
And tonight we can truly say I w tę noc, możemy naprawdę rzec Together we’re invincible RAZEM jesteśmy NIEZWYCIĘŻENI
|
Together we’re invincible RAZEM jesteśmy NIEZWYCIĘŻENI
|
przypisy
* — Jesteś z niezniszczalnej duszy — w dostępnym na LyricFind tekście ten fragment brzmi: ‚You’re soul’s unbreakable‚ = dosłownie ‚Jesteś tym, co nie do złamania w duszy’.
Z początku ten fragment tłumaczenia odnotowałem na bazie usłyszanego zdania „Your soul’s unbreakable.„, czyli po prostu „Twoja dusza jest nie do złamania.” (w tej prostej formie jest też dostępny na serwisie genius.com, jednym z największych źródeł tekstów utworów muzycznych w Sieci) — a jednak w ujęciu takim, w jakim tekst został oficjalnie udostępniony na Google, zdanie to również ma sens — w dodatku, sens głębszy. Jako „fanatyk teorii spiskowych” i „buntownik widzący świat inaczej” Matt Bellamy uwielbia umieszczać takie niezauważalne ‚rebusy’ w swoich tekstach. To zdanie sugeruje bowiem, że jako jednostka nie posiadasz swojej duszy — jesteś za to niezniszczalną częścią duszy wspólnej wszystkim. Takie stwierdzenie świetnie pasuje do tego konkretnego utworu muzycznego (RAZEM jesteśmy NIEZWYCIĘŻENI, prawda?), postanowiłem więc w swoim tłumaczeniu oprzeć się właśnie na tej wersji, zakładającej „udział we wspólnej duszy”
ŹRÓDŁA:
OFICJALNY KLIP WIDEO UTWORU na YouTube
Utwór Invincible Wykonawca Muse Album Black Holes and Revelations (LP) | Invincible (Single) Autorzy Matt Bellamy, Muse Reżyser klipu Jonnie Ross
Dostępny w YouTube na podstawie licencji udzielonej przez
WMG (w imieniu wytwórni Warner Music UK); PEDL, LatinAutor – Warner Chappell, CMRRA, UNIAO BRASILEIRA DE EDITORAS DE MUSICA – UBEM, Warner Chappell, ASCAP, LatinAutorPerf i inne stowarzyszenia zajmujące się prawami do muzyki (12)
Tłumaczenie tekstu utworu oraz oficjalny klip audio publikuję wyłącznie w celach niekomercyjnych i edukacyjnych, zgodnie z prawem cytatu w zakresie uzasadnionym celami cytatu, takimi jak wyjaśnianie, polemika, analiza krytyczna lub naukowa oraz nauczanie.
Cześć, Kreatywni! W sieci pojawiła się solidna porcja praktycznej kreatywności od kreatywnej grupy związanej z edukacją i animacją społeczną Otwarta Pracownia z Gliwic dla amatorów majsterkowania z artystycznym zacięciem. 👌🌟🔨📐🎨
Otwarta Pracownia | Śląski KUSIK
Zapraszamy do Pracowni – otwartej przestrzeni tworzonej przez Śląski KUSIK (Klaster Usług Społecznych i Kulturalnych), w której dzielimy się z Wami naszą wiedzą i doświadczeniem w różnorodnych dziedzinach. Zaglądajcie i korzystajcie!
Linki do stron internetowych grupy kreatywnej Otwarta Pracownia :
Osada Twórców fundacji Cohabitat to drugie obok Ogólnopolskiego Festiwalu Budownictwa Naturalnego wydarzenie, które skierowało mnie ku poważnemu rozwijaniu umiejętności twórczych i pracy warsztatowej w zakresie projektowania zrównoważonego. Zwróciło moją uwagę na rozwijający się coraz lepiej pozytywny trend ekologicznego projektowania w duchu powrotu do Natury, ponownego wykorzystania materiałów i filozofii zero-waste.
Swoje przemyślenia i spostrzeżenia z pobytu w Osadzie Twórców opisałem w obszernym eseju na swoim poprzednim portfolio-blogu (w języku angielskim). W trzy lata po jego publikacji stworzyłem zaktualizowaną i zredagowaną polską wersję tego eseju. Zapraszam wszystkich zainteresowanych tematem kooperatyw mieszkaniowych, naturalnego budownictwa i zrównoważonego mieszkalnictwa związanego z ochroną środowiska naturalnego do lektury, udostępniania i komentarzy.
Osada Twórców 2017 | Cohousing, Permakultura i Kreatywność bliżej Natury
Jednym z najważniejszych dla mnie doświadczeń podczas tegorocznych podróży stał się tydzień spędzony z gronem wspaniałych ludzi w pierwszym rozwiniętym prototypowym siedlisku naturalnej kooperatywy mieszkaniowej w Polsce. Te kilka dni po raz kolejny otworzyło mój umysł na zrozumienie – że z odpowiednim nastawieniem i skupieniem na wspólnym celu – wszyscy możemy żyć w sposób zgodny z naszymi potrzebami i pragnieniami, tak jak zawsze chcieliśmy.
Dla wielu taką drogą na spełnione i zrównoważone życie stają się domy mobilne (np. kamper), dla innych siedlisko skupione na produkcji żywności według zasad permakultury, dla innych odosobnienie – szałas bądź drewniany dom w lesie, zaś wyjątkową grupę stanowią osiedla oparte o idee kooperatywy mieszkaniowej, czyli osiedla typu ‚cohousing‚.
Osada Twórców to dobry przykład kooperatywy mieszkaniowej, którą można określić jako naturalna – nastawionej na użycie naturalnych materiałów i zasobów oraz lokalizację osiedla z daleka od miast w bezpośredniej bliskości natury. Te czynniki pozwalają uczestnikom takiej kooperatywy dodatkowo ugruntować styl życia ‚poza siecią’ i znaleźć ‚skrojoną pod siebie’ opcję wśród tak wielu dostępnych nam współcześnie metod na alternatywne życie.
Cohousing wśród natury może pozwolić nam odmienić swoje życie na zdrowsze, bardziej niezależne, twórcze – ale czy także spełnione i szczęśliwsze?
Zrównoważone życie
Podczas, gdy w wielu częściach świata model mieszkalnictwa oparty o cohousing jest szeroko znany i kultywowany przez grupy pasjonatów, w Polsce ta idea jest nadal bardzo świeża – a z tego powodu, przede wszystkim nie w pełni zrozumiana.
Ogólnie akceptowany model mieszkalnictwa w Polsce wciąż jest silnie zakorzeniony w tradycyjnie rozumianym społeczeństwie obywatelskim. Żyjemy w społeczeństwie pracy na pełny etat, mniej lub bardziej odizolowanej rodziny, konsumpcjonizmu oraz oszczędzania zasobów na poczet niepewnej przyszłości – podczas gdy tak naprawdę pozostajemy w dostatku, z właściwie nieskończonymi możliwościami komunikacji pomiędzy nami, naszym społeczeństwem i środowiskiem.
Tak nazwana przez nas kultura „zachodniej cywilizacji” i jej społeczeństwo potrafią naprawdę narzucić ich uczestnikom wrażenie, jakoby nie istniała inna racjonalna droga rozwoju, niż posiadanie wielkiego domu na obrzeżach wielkiego miasta. Wszystko opłacone przez kredyty, zasłużone przez wieloletnią ciężką pracę. Trudne, lecz bezpieczne życie – tak to po prostu od zawsze wyglądało, wygląda i będzie wyglądać,
ale… czy na pewno?
Już obserwując same social media możemy zauważyć, że wiele osób zadaje sobie dzisiaj to pytanie – a niektórzy mają silną intencję aby poznać na nie właściwą dla siebie odpowiedź. Dopiero stosunkowo niedawno społeczeństwo w Polsce zaczęło brać na poważnie pod uwagę naszą naturalną ludzką potrzebę życia w zdrowym, nieskażonym i społecznie odpowiedzialnym środowisku.
Chcemy zmiany.
Czy to cohousing jest zmianą której chcemy?
Kooperatywy mieszkaniowe są w stanie w pełni odpowiedzieć na wspomniane właśnie potrzeby związane z życiem w zdrowym środowisku, w otoczeniu bliskich nam ludzi oraz Natury. Najpierw powinniśmy jednak odpowiednio rozpoznać i zrozumieć te potrzeby u samych siebie, oraz znaleźć właściwy dla nas sposób, w jaki spełnia je cohousing.
Co wiąże się z życiem w kooperatywie mieszkaniowej?
Struktura społeczna osiedla typu cohousing wymaga bliskiej kooperatywy działań wszystkich jego uczestników, aby mogło ono funkcjonować – a tym samym rozwijać się – w zrównoważony i optymalny sposób. W małych grupach ludzkich, ten system społeczny można realnie zorganizować na bazie odpowiedniego dzielenia się informacją i zasobami, w równym stopniu dostępnymi dla każdego członka takiej egalitarnej grupy.
System musi posiadać zdolność adaptacji, dopasowując się do zróżnicowanych i stale zmiennych warunków wynikających ze spełnienia jednostkowych i grupowych potrzeb, oraz zapewniać stały wkład ze strony całej społeczności. Proste zasady opisują to najlepiej: Każdy członek społeczności jest ważny, każdy wkłada coś od siebie do wspólnego dobrobytu, nic nie ulega zmarnowaniu.
Taka ‚własnoręcznie stworzona’ wspólnota obdarza swoich uczestników niezliczoną ilością nowych możliwości rozwoju w porównaniu ze standardowym modelem mieszkańca miasta – lecz jak każde zrównoważone rozwiązanie, wymaga też wiele w zamian.
Jako, że każda kooperatywa musi zaadaptować się do zróżnicowanych, związanych z danym środowiskiem warunków – jednym ze wspomagających rozwój elementów jest szeroka swoboda w utrwalaniu modelu ekonomicznego i społecznego osiedla. Metody gospodarowania oraz charakter relacji w ramach grup tworzących takie osiedla często związane są z przekroczeniem społecznie akceptowanych wzorców i eksploracją nowych obszarów.
Jest to powód, dla którego w projektowaniu większości obecnie powstających osiedli typu cohousing biorą udział nie tylko mieszkańcy, architekci i budowlańcy – ale także socjologowie, psychologowie bądź prawnicy, nastawieni na pełnienie roli mediatorów, pozwalających zidentyfikować i odpowiedzieć na zróżnicowane potrzeby mieszkańców kooperatywy.
Sytuacje takiego ustanawiania i przekraczania barier mogą się na pierwszy rzut oka wydawać trudnymi przeszkodami na drodze do powstania osiedla. Okazuje się jednak, że bywają niezbędne – pozytywnie służą nam podczas wypracowywania podstaw funkcjonowania kooperatywy w przyszłości – pomagają zbudować wzajemną komunikację z poszanowaniem granic oraz między zróżnicowanymi potrzebami mieszkańców osiedla. Taka grupa opiera swoje porozumienie i działanie na transparencji, zaufaniu i podziale ról zgodnym z potrzebami całej społeczności współmieszkańców. W tak otwartym i przygotowanym na zmiany otoczeniu nietrudno już wypracować wspólne metody na gospodarowanie zasobami.
Czy sama formuła osiedla typu cohousing pozwala na stworzenie stabilnych warunków życia dla całej lokalnej społeczności?
‚Zrównoważony’, niestety nie ma nic wspólnego z tak zachwalanym ‚konkurencyjnym’, jeśli chodzi o warunki życia w domu. Życie na osiedlu typu cohousing wymaga zupełnie różnej organizacji priorytetów, aniżeli model życia w odosobnieniu, który akceptujemy na co dzień. Pożyczki i bezpieczne stanowisko na pełnym etacie nie wspomogą kooperatywy tak bardzo, jak twoje umiejętności praktycznego użycia zdolności manualnych (często improwizowanego) – lub twórcze metody na zastosowanie swojej wiedzy i kreatywności, aby sprawnie rozwiązywać problemy napotkane podczas adaptacji do wymagań środowiska.
Być może to właśnie stereotypowe myślenie o przewadze stabilności nad adaptacją przy budowie siedliska jest główną przyczyną krytyki, z którą muszą sobie radzić kooperatywy mieszkaniowe.
Dla wielu pomysł zrównoważonego kolektywu, zachęcającego swoich uczestników do pełnej samodzielności i swobody podejmowania najważniejszych w życiu decyzji, wydaje się niemal niemożliwy w realizacji. Idea ta może być postrzegana jako próba tworzenia utopii, przykład myślenia życzeniowego czy wręcz być mylona z anarchistycznym podejściem. I tak ze strony sporej części społeczeństwa koncepcja życia poza siecią bywa opacznie rozumiana jako szkodliwa strata czasu i zasobów, działanie przeciwko odgórnie ustalonemu porządkowi, być może zagrożenie. Cóż, w istocie nie ma tu nic co mogłoby komuś zagrażać.
Jeśli tylko przyjmiemy odpowiednie nastawienie, ilość pozytywnych skutków jakie może przynieść cohousing jako dojrzała i niezależna struktura społeczna jest ogromna – zarówno dla pojedynczych jej uczestników, jak i dla całego społeczeństwa.
Według mnie cohousing – zanim stanie się użytecznym ruchem społecznym – najpierw powinien zostać rozpoznany, zaakceptowany i zrozumiany przez uczestników tego typu formy wspólnego mieszkalnictwa oraz przez ogół społeczeństwa. Określanie jego pożyteczności na podstawie stereotypów z pewnością nie przybliża nas do zrównoważonego użycia jego ogromnego potencjału.
Wspólne doświadczanie i obserwowanie efektów wspólnego działania – to co innego.
Adaptacja do warunków środowiska naturalnego wymaga pewnego, jednak cechującego się otwartością nastawienia – i myślę, że kooperatywy mieszkaniowe potrzebują akceptacji tego nastawienia także ze strony ogółu społeczeństwa. Mając tę społeczną akceptację kooperatywy mieszkaniowe mogłyby rozpocząć swoje funkcjonowanie na bazie przejrzystych ustaleń, po czym stale wzrastać i trwać w pełni swoich możliwości w ramach społeczności lokalnej.
Pytaniem związanym z kooperatywą mieszkaniową, na które myślę, że koniecznie powinien odpowiedzieć sobie każdy zaangażowany w działanie takiej społeczności, jest …
Jeśli cohousing jest tą zmianą której chcemy, to czy jesteśmy już gotowi, aby zmienić siebie?
Ten rodzaj życia niejako ‚wymusza’ bliską współpracę pomiędzy ludźmi o nieraz wyjątkowo różnych celach – i czyni to szczerze, nie udając że istnieje jakaś łagodna, delikatna wersja próbna. Z początku uczestnictwo w życiu społeczności wydawało mi się pewnym rodzajem naprawdę odważnego eksperymentu społecznego. Gdy stajesz się częścią tego typu wspólnoty, choćby na kilka dni, jak to było w moim przypadku, powinieneś przygotować się na nowy poziom otwartości w kierunku siebie.
W Osadzie Twórców skupiliśmy się na znalezieniu swojego szczególnego miejsca wśród działań grupy, odkrywaliśmy pola, na których każdy z nas najchętniej się realizuje. Każdy uczestnik spotkania wnosił coś wartościowego w życie całej osady i permakulturowej uprawy.
Poznawaliśmy się w czasie wspólnej pracy, wymiany doświadczeń związanych z naturalnym budownictwem, ekologiczną uprawą i tworzeniem sieci społecznych – to te wspólne aktywności stanowią ważną bazę do budowy porozumienia i optymalnej ogranizacji zadań w ramach osiedla.
Jeśli kooperatywa mieszkaniowa ma działać poprawnie, to każdy z jej uczestników powinien zrozumieć swój osobisty duży potencjał oraz ‚wyłożyć na stół’ swoje najlepiej rozwinięte umiejętności, aby sprostać wymogom codziennej pracy na rzecz osiedla. Świadome i odpowiedzialne dzielenie się pomiędzy współmieszkańcami swoim czasem, zasobami i umiejętnościami jest kluczowym elementem powodzenia dla tego specyficznego rodzaju społeczności.
To naprawdę nie ma znaczenia, czy chcesz zamieszkać na obrzeżach miasta, na wsi lub w środku górskiego lasu. Każde wybrane środowisko życia ustanowi pewien zakres odpowiedzialności związanych z adaptacją do niego – zakres, z którym każda grupa po prostu musi się zmierzyć, aby zapewnić sobie możliwość funkcjonowania w wybranym miejscu.
Głębokie porozumienie pomiędzy ludźmi oraz dzielenie ważnych odpowiedzialności wśród mieszkańców – oto czynniki, będące fundamentem działania społeczności w każdej kooperatywie mieszkaniowej.
Współdzielone codzienne posiłki, zebrania-wiece w świetlicy, ekonomiczne obchodzenie się z zasobami oraz ich recykling, oraz przewaga pracy nad własnością wspólną w porównaniu z prywatną… Wiele przykładów kooperatyw mieszkaniowych ukazuje, że są to aktywności niezbędne, aby stworzyć zrównoważone i efektywnie funkcjonujące osiedle. Co więcej, powinny być one dopasowane dla reprezentantów każdej grupy wiekowej oraz każdego statusu zawodowego i społecznego. Udział w każdej z tych aktywności kosztuje wiele prywatności, której być może nie będziesz mieć ochoty porzucać – a będzie to jednak konieczne.
Początki są zawsze trudne – a wciąż, bazując na swoim doświadczeniu, mogę stwierdzić, że energia zainwestowana w początki zwraca się wielokrotnie, jeżeli tylko poświęcimy im wystarczająco wiele swojej troski i uwagi. Stara mądrość ludowa ujmuje to w ten sposób : „Jak sobie pościelisz – tak się wyśpisz.”
Wraz z twoim odpowiednim nastawieniem, po jakimś czasie spędzonym w kooperatywie będziesz mieć wyjątkową szansę doświadczenia tego, jak grupa ludzi naprawdę tworzy swój własny wspólny dom w wybranym przez siebie miejscu. Będzie to też szansa na zobaczenie, jak ty sam radzisz sobie jako część tego typu grupy.
To wielka motywacja na całe życie oraz doświadczenie, które to życie odmienia.
„Zastanówmy się nad tym, w jaki sposób spędzamy swoje życie.”
Kiedy przyjmiemy prostą rolę obserwatora z zewnątrz – zgaduję, że na pierwszy rzut oka ten wyjątkowy rodzaj społeczności może wydawać się zwariowanym obozem przetrwania w pogoni za niespełnionym marzeniem, a może kolejną grupą zdziwaczałych hipisów marnujących swój czas. Po co w ogóle miałbyś przyłączać się do tych ludzi, jeśli możesz podjąć się tego, co zostało już ustanowione, ubezpieczone i sprawdzone? No cóż, wcale nie musisz…
Założenia przyświecające kooperatywie mieszkaniowej niczego nie narzuca, ono jedynie ukazuje możliwości. Jest zrozumiałym, że nie każdy potrafi czy też chce wyłamać się ze swojej strefy komfortu, aby zobaczyć rzeczy w ich prawdziwym kształcie. I to bardzo dobrze – bo cohousing z pewnością nie jest jakimś rodzajem ‚modnego’ stylu życia dla każdego. To bardziej alternatywny plan na całe życie – plan, który wymaga konkretnego nastawienia u całej grupy ludzi, aby w ogóle miał szansę zadziałać.
Jednak gdy otworzymy się wystarczająco, aby świadomie wziąć udział w życiu tego rodzaju grupy – to wkrótce staje się jasne, jak kooperatywy mieszkaniowe pozwalają swoim uczestnikom wzbogacić swoje życie i zrealizować swoje śmiałe założenia. Jest to nieraz długi i żmudny proces – jednak niesie ze sobą widoczne, solidne efekty.
Stanowi to dla mnie głęboko satysfakcjonującą myśl – że w tym pędzącym świecie pełnym niezrealizowanych ideałów i sztucznych instytucji istnieją prawdziwe miejsca, w których możesz sprawić, że twoje marzenia się spełnią.
Oczywiście, jeśli naprawdę tego chcesz – i jeśli wiesz jak opanować bycie w pełni sobą.
Osada Twórców Cohabitat
Osada Twórców — praca wolontaryjna w sekcji tworzenia naturalnych materiałów budowlanych (źródło: YouTube, kanał Paweł Sroczyński)
Czy znacie COHABITAT [obecnie tworzywo] ? Ta polska fundacja dzieli się wiedzą i uczy umiejętności związanych z naturalnym budownictwem, zrównoważonym mieszkalnictwem i otwartymi technologiami od swoich początków w 2007 roku. Stała się szerzej znana dzięki prowadzeniu popularnego internetowego forum dyskusyjnego oraz wydawanego cyklicznie magazynu, obecnie prowadząc swoje wydawnictwo. Dzięki swojej popularyzującej wiedzę o naturalnym budownictwie działalności fundacja Cohabitat połączyła ze sobą solidną grupę ludzi zainteresowanych zrównoważonym życiem: architektów, budowniczych, badaczy, projektantów, wolontariuszy – oraz każdego zainteresowanego zagłębieniem się w łączącą obecnie wszystkich ludzi tematykę naturalnego osadnictwa.
Od rozpowszechniania wiedzy w postaci webinar’ów i książek tematycznych, organizacja przeszła do koordynacji publicznych wydarzeń oraz tworzenia podczas warsztatów instalacji czy całych projektów budowlanych, dzięki czemu fundacja pomogła wprowadzić do polskiej świadomości społecznej i branży budowlanej naturalne materiały i formy mieszkalnictwa.
Poprzez pierwszych kilka lat swojej działalności, Cohabitat zorganizowała i pomogła przeprowadzić wiele uznanych warsztatów pracy twórczej – zwłaszcza związanych z budownictwem ‚strawbale’ (kostki ze słomy), budowaniem z gliny, a także tworzeniem małej architektury czy sprzętów codziennego użytku spełniających potrzeby lokalnej społeczności – wszystko przy użyciu otwartych zrównoważonych technologii.
Osada Twórców była największym i najważniejszym wyzwaniem dla zespołu tworzącego rdzeń Cohabitat oraz najbardziej zaangażowanych uczestników działań fundacji. Cel: Stworzyć pierwszą w Polsce w pełni samowystarczalną kooperatywę mieszkaniową, posiadającą własną uprawę permakulturową i warsztat – osiedle mieszkaniowe stworzone oraz funkcjonujące na bazie naturalnych materiałów, miejsce spotkań i warsztatów dla Twórców oraz pasjonatów ruchu zrównoważonego życia.
Jak dotąd [do 2017 roku – przyp. red.], ruch ten łączy ze sobą coraz więcej osób, związanych wspólną intencją dalszego rozwoju miejsca podczas serii letnich warsztatów. Wszyscy przybyli do Osady dzielą się na mniejsze grupy, każda zebrana wokół jednej z sekcji tematycznych : naturalne materiały budowlane, permakultura, ciesielstwo i otwarte technologie.
W tym roku prace skupiały się na ociepleniu istniejących budynków gospodarczych na potrzeby zamieszkania kostkami z gliny i słomy (haycrete | hempcrete), sadzeniem roślin w permakulturowej uprawie używającej naturalnych nawozów i samodzielnie stworzonego kompostu, odświeżeniem i wymianą wiekowej konstrukcji więźby dachowej budynku spotkań, a także przygotowaniem części do oryginalnego pieca rakietowego Osady – czyli najważniejszymi pracami, które miały przygotować osiedle na nadchodzącą zimę.
Tuż po zaledwie kilku dniach ‚rozgrzewki’, uczestnicy warsztatów, często pochodzący z różnych profesji i często ze zróżnicowanymi wiodącymi intencjami, stworzyli zaskakująco dobrze zorganizowaną drużynę. W atmosferze organizacji pracy w trybie ‚slow’ połączonej ze świetnym klimatem wzajemnej komunikacji podczas warsztatów, udało nam się wymienić masą wiedzy na temat architektury, niezależnej edukacji i zrównoważonego życia w społeczności. Nauczyliśmy się wszyscy bardzo wiele przede wszystkim o sobie: o naszych charakterach, marzeniach i celach. Poza tym wszystkim, oczywiście, spędziliśmy wspólnie świetny czas, w bliskości natury – a nawet nawiązaliśmy kilka długo trwających przyjaźni.
Moja opowieść o Osadzie Twórców nie byłaby kompletna bez wspomnienia mojego wkładu w ten cudowny tydzień pełen kreatywnych odkryć. Udało mi się stworzyć kolejny użyteczny model prostego mebla z drewna – a także przeprowadzić otwartą prezentację i warsztaty kreatywne w świetlicy Osady na temat designu DIY (zrób-to-sam) w duchu zero waste, z użyciem kartonowych pudeł pochodzących z recyklingu jako materiału do stworzenia funkcjonalnych mebli na podstawie amatorskich metod.
Design oparty o potrzeby
Po zakończeniu prac nad dużymi, ciężkimi elementami konstrukcji dachu, sekcja stolarki wciąż nie skończyła swojej twórczej pracy. Dostaliśmy ‚pilną misję’ dla dobra całej wioski – zapewnienia nam i przyszłym uczestnikom warsztatów jeszcze kilku krzeseł i ławek.
Czas? Kilka godzin podzielonych na ostatnie dwa dni naszego pobytu. Materiały? Ścinki drewna i nasza nowo zdobyta wiedza z zakresu stolarstwa i stolarki otworowej. Wydało mi się to świetnym wyzwaniem dla kreatywności i umiejętności organizacji pracy warsztatowej!
Oto efekt mojej kilkugodzinnej pracy:
ŁAWKA DLA OSADY TWÓRCÓW _ ławka z surowych desek, zaimpregnowanych i przygotowanych do użytku przez dokładne piaskowanie. Podoba mi się to, jak forma ławki sugeruje przestrzenny, geometryczny, solidny obiekt, podczas gdy jest ona wykonana wyłącznie ze starannie usztywnionych płaskich i długich desek. Bardzo prosta i czytelna forma, dzięki czemu dobrze pasuje do kontekstu przestrzeni Osady. Przypomina mi skrzynki ogrodowe ustawione pionowo lub sprawia wrażenie ramy okiennej wyłaniającej się z betonowej płaszczyzny podłogi.
Projekt ławki jest podobny do tego, który wykonał wcześniej inny uczestnik warsztatów. Jego ławka również wykorzystywała tradycyjne połączenia na otwory i kołki w połączeniu ze sztywnymi ramami ścianek mebla jako główną metodę konstrukcyjną, ale całość została połączona ręcznie wykonanymi drewnianymi kołkami ciesielskimi, dzięki czemu cała rama mebla nie zawiera ani grama kleju ani śrub. Oryginalna ławka została wykonana przy pomocy wyłącznie odpowiednio obrobionych desek drewnianych, wiertarki, piły i papieru ściernego.
Niestety, swoją wersję musiałem połączyć ‚na szybko’ za pomocą prostych czarnych wkrętów montażowych, ponieważ nie zorganizowałem czasu na ręczne przygotowanie kołków ciesielskich ze ścinków pozostających po obróbce drewna. Poza tym szczegółem, wszystkie elementy zostały bardzo starannie przygotowane, tak aby finalny obiekt był przede wszystkim wygodny w użytkowaniu i poprawny konstrukcyjnie.
W trakcie tego procesu poznałem wiele pożytecznych metod stolarskich i stolarskich, a ławka stała się moim realnym wkładem w dobrobyt miejsca – mały ekologiczny projekt odpowiadający rzeczywistym potrzebom mieszkańców Osady stał się jej częścią.
Design spełniający nasze potrzeby opiera się na znajomości tych potrzeb.
UPCYKLING PLUS ZERO WASTE
Podczas tygodnia warsztatów udało mi się również zorganizować krótkie praktyki w otwartej przestrzeni, dotyczące tworzenia mebli z kartonu pochodzącego z recyklingu. Na bazie jednego z moich opartych o upcycling projektów Kartonowa Kratownica : KOSTKA stworzyliśmy w krótkim czasie użyteczny przedmiot, który każdy jest w stanie samodzielnie wykonać przy pomocy powszechnie dostępnych materiałów i narzędzi.
Byłem pozytywnie zaskoczony, gdy podzieliłem się tą prostą technologią zero-waste z innymi uczestnikami i zobaczyłem, jak chętnie i łatwo zaangażowaliśmy się w kreatywną pracę, aby wspólnie stworzyć coś pożytecznego. W zaledwie pół godziny udało nam się wykonać proste wyposażenie ze skrawków kartonu, które mogło służyć jako siedzisko, stolik, organizer czy półka:
Najbardziej z całego projektu podoba mi się podstawowe założenie idei zerowaste – ograniczamy ilość szkodliwych dla środowiska śmieci, a przy okazji organizując warsztat pracy pod kątem jak najmniejszej ilości zmarnowanego materiału jeszcze wzmacniamy pozytywny skutek, jaki przynosi zrealizowany projekt. Na poziomie rozwoju osobistego w prosty sposób dajemy tak wyraz swojej kreatywności, poznajemy nowe umiejętności i małymi krokami stajemy się coraz bardziej samowystarczalni.
Ten prosty przykład kreatywnego ponownego wykorzystania materiałów pochodzących z recyklingu, manifestacja zasady „rób co chcesz, z tym co masz i tu gdzie jesteś”, stał się moją inspiracją do stworzenia pierwszego z serii podręczników open source na temat mebli z kartonu :
Na razie projekt jest dostępny jako e-book w formacie PDF, w polskiej wersji językowej. Pewnego dnia chcę stworzyć całą serię podręczników, wyjaśniających proces twórczy potrzebny do tworzenia różnego rodzaju prostych tekturowych akcesoriów. Materiały będą dostępne w obu wersjach językowych (polskiej i angielskiej)… i za darmo, na licencji Creative Commons.
Podsumowanie kreatywnej podróży
Osada Twórców to doświadczenie, które trudno opisać. To nie były zwykłe agro-wczasy związane z „wersją demonstracyjną” tego, jak wygląda życie cohousing’owego osiedla. Te letnie warsztaty dały nam, uczestnikom, w pierwszej kolejności szansę na to, by na kilka dni stać się członkami zespołu i w pełni zaistnieć w pracy grupy pasjonatów, którzy urzeczywistniają swoje marzenie.
Gdybym miał jakiekolwiek wątpliwości co do wagi mojego przyszłego wkładu w rozwój trendów takich, jak cohousing, upcykling, zero waste i naturalnego budownictwa w Polsce – dzięki wizycie w Osadzie Twórców te myśli po prostu zniknęły na zawsze.
Chcę zobaczyć więcej realizowanych tego typu przedsięwzięć w najbliższej przyszłości i z chęcią wezmę udział w popularyzacji tego nowego, zdrowego sposobu budowania społeczeństwa, który może nam zapewnić kooperatywa mieszkaniowa – w sposób zrównoważony, w duchu pełnej adaptacji do potrzeb swoich i naturalnego otoczenia.
Miejmy nadzieję, że już niedługo zrównoważone życie stanie się w Polsce naturalną i modną alternatywą dla izolacji w ruchliwych miastach – nowym, świeżym stylem życia dla tych, których największym marzeniem jest, aby stać się zmianą.
Zachęcam do udostępniania, zostawienia polubień i obserwacji mojego bloga – gdzie będzie się pojawiać więcej wpisów i wskazówek na temat świadomej kreatywności.
Złota, polska jesień zagościła już na dobre w miastach, parkach i lasach.
Wśród wirujących na wietrze kolorowych liści łatwo odnaleźć inspiracje, choć chłód i długie noce zapędzają twórców raczej pod koc z kubkiem gorącej kawy w dłoniach niż do intensywnej, kreatywnej pracy.
Oto garść prostych porad, jak skutecznie pobudzać swoje moce twórcze jesienią.
Coraz mniej zajęć na świeżym powietrzu? Rzeczywiście, sezon na twórcze warsztaty uliczne, festiwale sztuki pod chmurką i przyciągające ludzi wystawy w przestrzeni miejskiej już się skończył.
Nie oznacza to jednak, że mamy zamknąć się w domach i czekać na wiosnę, by znów zacząć tworzyć. Właśnie ze względu na panujące na zewnątrz warunki, a także rozpoczęcie roku szkolnego i akademickiego, jesień jest idealnym czasem do przyciągnięcia nowych odbiorców do spotkań artystycznych, koncertów, targów czy pokazów filmowych.
Jeśli więc odczuwasz w otoczeniu wyraźną, jesienną aurę – koniecznie znajdź trochę czasu na wyjście z domu i spotkania z ludźmi, nawet jeśli jesteś nieugiętym introwertykiem lub introwertyczką. To właśnie teraz oferta wszelkiego rodzaju twórczych zajęć staje się najbogatsza, dlatego to najlepszy czas w roku na poszerzenie swoich horyzontów i spróbowanie czegoś nowego.
W ten sposób co najmniej poskromisz rutynę, a na pewno złapiesz nieco inspiracji i motywacji. O tej porze roku będą one szczególnie pomocne w utrzymaniu twórczego działania na wysokim poziomie.
Znajdź swój rytm
Długie, zimne noce to zawsze oznaka nadchodzącego spadku formy. Z naturalnych względów nasze ciało szuka teraz przede wszystkim ciepła i głębokiego relaksu, dlatego zrobi wszystko, abyśmy odpoczywali jak najdłużej i objadali się jak najwięcej. Najłatwiejsze wydaje się po prostu poddanie się tym podszeptom organizmu – jednak powinniśmy być uważni.
Brak światła i nieco cięższa dieta niestety wpływają negatywnie na nasz poziom koncentracji i obniżają naszą produktywność. Na przełomie jesieni i zimy wzmagają także uczucie zniechęcenia, a u co wrażliwszych z nas mogą nawet powodować sezonowe stany depresyjne.
Jeśli pomimo deszczowej pogody i ogólnego znużenia chcemy zachować twórczy wigor, powinniśmy teraz szczególnie dążyć do tego, aby zrównoważyć swój tryb życia. Najważniejsze będzie zajęcie się podstawami: światłem i odpowiednią dietą.
Największym sprawcą spadku formy w okresie jesiennym jest zdecydowanie brak światła. Dlatego maksymalne wykorzystanie naturalnego światła słonecznego i prawidłowa organizacja oświetlenia w miejscu pracy będą podstawą naszego dobrego samopoczucia w ciągu nadchodzących coraz krótszych dni.
Jeżeli chodzi o wykorzystanie światła słonecznego w ciągu dnia, sprawa jest prosta. Wczesny ranek posłuży nam idealnie jako czas na kreatywny research i rozgrzanie ciała przy pomocy lekkostrawnego posiłku i ciepłego napoju. Większość z nas wykazuje szczyt aktywności od późnego poranka, poprzez całe popołudnie (wliczając w to kilka krótkich przerw), aż do zachodu słońca i zjedzenia najobfitszego posiłku.
Postarajmy się w tym czasie jak najpełniej wykorzystać światło słoneczne. W miejscu pracy utrzymaj otwarte żaluzje czy zasłony. Jeżeli tworzysz w kreatywnej grupie, upewnij się, że układ stanowisk nie wyklucza nikogo w zespole od dostępu do naturalnego oświetlenia.
Wieczorem, lub w innych sytuacjach gdzie dostęp do naturalnego światła jest ograniczony, dobrze zaplanuj oświetlenie osobnego miejsca do pracy i do relaksu. Użycie światła odbitego i rozproszonego jest dobrym, choć nie idealnym sposobem na zapewnienie sobie zastrzyku energii zamiast senności i zmęczenia.
Bardzo istotnym czynnikiem, wpływającym na nastrój w użytkowanej przestrzeni, jest temperatura światła. W warunkach pracy najlepiej jest stosować rozproszone światło białe o wysokiej temperaturze barwowej, natomiast światło o temperaturze niskiej, najczęściej spotykane w kolorze żółtym, jest pomocne w pomieszczeniach przeznaczonych na relaks.
Ciekawym pomysłem jest też wykorzystanie kolorowego oświetlenia. Odpowiednio dobrane, będzie cennym wsparciem w utworzeniu nastroju sprzyjającego twórczej pracy. Wrócę jeszcze do tematu jesiennej kolorystyki w dalszej części wpisu.
Zupa zamiast frytek
Dobrym, uniwersalnym sposobem na jesienny relaks jest robienie relatywnie częstych, ale krótkich przerw od pracy (np. chwila medytacji, trzy minuty jogi, zjedzenie owocu albo spokojne wypicie ciepłego napoju).
W czasie tych przerw ważnym elementem rytmu dnia jest jedzenie, którym się karmimy. Najlepsze dla zachowania zdrowia mogą okazać się potrawy rozgrzewające i wilgotne – nie bez powodu jesień to tradycyjny czas powrotu do zup oraz dań pieczonych i duszonych. W połączeniu z oczyszczaniem organizmu z niepotrzebnych złogów (jesień to idealny czas na takie oczyszczanie!) i zapewnieniem sobie sezonowych owoców (jabłka i gruszki) jako przekąski – odpowiednia dieta może w znaczącym stopniu przyczynić się dla naszego zdrowia i dobrego samopoczucia, a tym samym pozwolić nam na swobodne korzystanie z pokładów kreatywnych inspiracji.
Przedłużająca się noc wpływa na nasz naturalny rytm czuwania i snu. Szczególnie nieznośnie odczuwają to ci z nas o chronotypie skowronków oraz ci, którzy angażując się w standardowy pracowniczy tryb dobowy są zmuszeni do wstawania z łóżka o wczesnych godzinach porannych.
Dzieje się tak między innymi dlatego, że około godziny 6:00 rano u większości z nas naturalnie spada poziom melatoniny (hormonu odpowiedzialnego za jakość snu, wydzielanego głównie w ciemności). W ciągu lata pozwala nam to szybciej stanąć na nogi, a tymczasem zbyt mała ilość światła słonecznego wczesnym, jesiennym rankiem zachęca ciało do dłuższego odpoczynku.
Jakość snu w znacznym stopniu wpływa na poziom naszej koncentracji i produktywności w ciągu dnia – dlatego postaraj się o zrównoważenie rytmu okołodobowego, dostosowując jak najlepiej swój plan zajęć do okresów wzmożonej aktywności umysłowej i fizycznej w ciągu dnia.
Jako, że u każdego z nas rytm okołodobowy przebiega nieco inaczej – sprawdź, jaki jest twój chronotyp i w jakich porach dnia występują u ciebie okresy zwyżki energii oraz momenty na zwolnienie tempa i chwilę odpoczynku.
Pamiętaj też, żeby nie przemęczać się zbytnio. Jesienią naturalnie potrzebujemy większej ilości odpoczynku niż latem. Niepotrzebne przeciążanie ciała w tym okresie może podziałać na kreatywność równie źle, co nierozważne lenistwo.
A jeśli już dopada cię jesienna depresja i nie podoba ci się nic, ale to zupełnie nic, co produkujesz – zamiast surowo krytykować swoje działania i zmuszać się do bycia twórczym wbrew swojemu naturalnemu zegarowi, odpocznij porządnie.
W słabszym dniu czasem lepiej jest przeczytać książkę, obejrzeć film, czy przejść się o zmroku przez pełne kasztanów ulice, aby później móc cieszyć się wysokim poziomem kreatywności w chwili, gdy będzie ci on niezbędny.
Trochę kolorów
Ulubioną cechą jesieni jest dla wielu z nas kolor. Dywan z opadłych liści w parku, zmieniające barwę diody LED oświetlające ściany, czy faktura dodatków w wystroju pomieszczeń – wszystkie te detale mogą bardzo pozytywnie wpłynąć na nasz jesienny nastrój i pobudzić w nas kreatywne moce.
Przykładem kreatywnej zabawy kolorami może być zmieniająca kolory lampka wykorzystująca pasek z diod LED, w którą zamieniłem jeden ze swoich amatorskich projektów (FRAKTON):
Ciekawostką jest też fakt odbijania się białego rozproszonego światła z różną częstotliwością od powierzchni w kontrastowych, intensywnych kolorach. Zabawa ze światłem białym odbitym od dwóch powierzchni w kontrastujących barwach intensywnej zieleni i czerwieni pozwala ujrzeć efekt wizualny „warstw cieni”.
Obiekty oświetlone takim światłem sprawiają ciekawe wrażenie – zupełnie, jakby były oglądane przez stary typ okularów do oglądania obrazów w 3D. Polecam wypróbować we własnym zakresie!
Photo by Karolina Rejdych & KreatywnyKajetan
Kolory w otaczającej nas przestrzeni mogą bardzo dobrze wpłynąć na nastrój.
Odcienie czerwieni, pomarańczu i żółci wspaniale współgrają z kolorystyką jesiennej przyrody, będąc jednocześnie zachętą do intensywnego działania, pozytywnych przemyśleń i relaksu (szczególnie pomarańczowe oświetlenie). Dobrze powinna także zadziałać ciepła zieleń (kolor nadziei i naturalnej energii).
Barwy chłodne (błękity, fiolety) pobudzają umysł i pozwalają się skupić — są szczególnie pomocne w ciepłej, letniej aurze. Co do użycia ich przy tworzeniu jesiennej przestrzeni do pracy twórczej – poza wykorzystaniem ich w konkretnych projektach – skłaniam się jednak do odłożenia barw chłodnych na późniejszy, cieplejszy okres roku.
Nic tak nie pobudza twórczo, jak optymizm i skupienie uwagi na robieniu tego, co tak naprawdę uwielbiamy. Dlatego w dowolnym rytmie, jaki przyjmiemy, zawsze znajdźmy czas dla swoich pasji i dla swojego kreatywnego rozwoju.
Życzę wam wszystkim, Twórcy, dużo ciepła, odpoczynku i wielu zrealizowanych pomysłów tej jesieni!